4 listopada 2016

Focus na relacje - STOPKLATKA #8

 Relacje to coś, bez czego nie da się przeżyć naszego życia. Czy chcesz czy nie, jesteś skazany na obecność innych ludzi wokół Ciebie. I choćbyś nie wiem jak się starał,  to nie unikniesz bycia w jakiejś relacji.
Zanim pojawiłeś się na świecie, już wiła się nić relacji z Twoją  mamą. Codziennie rozwijasz też relację z samym sobą. Jeśli chciałbyś poświęcić więcej uwagi kwestii relacji w swoim życiu, to ta Stopklatka jest dla Ciebie.

Uważność na relacje to coś co ostatnio bardzo mi w sercu gra. Może dlatego, że kończę właśnie kurs Mindfulness Based Stress Reduction, gdzie zapraszam do swojego życia więcej uważności nie tylko na relacje. A może dlatego, że moje dzieci w miarę jak rosną, coraz bardziej odzwierciedlają relację jaka między nami jest. Mogę ją obejrzeć, zatrzymać się i zastanowić, czy chcę, żeby tak właśnie wyglądała za kilkanaście lat. One dbają o swoje potrzeby wyjątkowo wyraźnie mówiąc "Mamo, bądź cierpliwa" "Mamo, posłuchaj". Są cudownymi przewodnikami i jasno komunikują czego im trzeba, by nasza relacja była bliska, przyjacielska, serdeczna. Ale to czy usłyszę te sygnały i co z nimi zrobię, zależy ode mnie.

Nie każdy ma takiego przewodnika, a wielu z nas zmaga się z problemem w relacjach w życiu. Zapraszam Cię więc do  uważności na swoje relacje. Zapraszam do kilku spojrzeń, dzięki którym przyjrzysz się temu co "słychać" w Twoich relacjach z innymi.

Focus na relacje

Dlaczego focus? Bo do swojej pracy używam zdjęć, a w dziedzinie fotografii focus to system ustawiania ostrości - manualny bądź automatyczny. Manualny wymaga zatrzymania, zaingerowania swoim ruchem, a wcześniej zamiarem wykonania go w takim, a nie innym zakresie. Wymaga przyjrzenia się zdjęciu w trakcie tworzenia kadru i sprawdzenia czy ustawiona ostrość oddaje zamysł, który mamy w głowie. Wymaga wprowadzania korekty na bieżąco będąc fotografem tu i teraz. Dopiero potem jest "pstryk". Automatyczny focus wykonuje te czynności za nas. Działa szybciej, nie musimy o nim myśleć, bo ostrość niejako sama się ustawia. Efekty tego możemy obejrzeć post factum patrząc na gotowe zdjęcie. Są takie ujęcia, których nie zrobimy autofocusem, bo wymagają niestandardowego podejścia.
Ta metafora idealnie pasuje mi do relacji. One też wymagają zatrzymania i przyjrzenia się im, wymagają bycia twórcą relacji, wtedy gdy się dzieją, tu i teraz. Focus pozwala nam też ująć bliższą lub dalszą perspektywę i świadomie nimi zarządzać.

Dziś więc pierwsze z czterech spojrzeń.
Jeśli chcesz jak najlepiej przygotować się do STOPKLATKI, zajrzyj TUTAJ

Zaczynamy

Gdy myślisz o relacjach w Twoim życiu, to jakie pytanie sobie stawiasz? Co jest dla Ciebie ważnego na dziś? Zapisz sobie to pytanie.

Mając przed sobą pytanie i zdjęcie przyjrzyj się poniższej fotografii. Poświęć chwilę na jej kontemplację. Daj sobie czas.  Nie oczekuj, że znajdziesz odpowiedź w pierwszej sekundzie. Czasem inspiracji trzeba dać chwilę. Bądź przy tym uważny na pojawiające się myśli i złap to, co podpowiada Ci intuicja.




A teraz odpowiedz sobie na poniższe pytania:
 

Czego ważnego dotyka ta fotografia?
Co najbardziej na tym zdjęciu Cię przyciąga?
Jak to ma się do relacji w Twoim życiu?
Zapisz wszystko co przychodzi Ci na myśl.

Jakie rozwiązanie podsuwa Ci to zdjęcie?
Co to dla Ciebie oznacza w praktyce?
Co z tego konkretnie chcesz dla siebie zapamiętać?
Co postanawiasz w tym kierunku zrobić?
Jaki będzie Twój pierwszy krok?
Co Ci w tym pomoże?
Co może być Twoją największą przeszkodą?
Co chcesz sobie zapamiętać z dzisiejszego odkrycia?

Już w przyszły piątek i kolejne piątki listopada obieramy focus na relacje. Zaglądaj na Facebook i Instagram.
Do zobaczenia ;-)

Sprawdź też w czym mogą Ci pomóc moje poprzednie STOPKLATKI.

Jeśli chcesz być na bieżąco, koniecznie polub mój funpage na facebooku.

Jeśli chcesz przeżyć coaching z żywą fotografią, zapisz się na coaching ze mną.

30 września 2016

Piątkowe zatrzymanie - STOPKLATKA #7


Za oknami już jesień, poranki i wieczory coraz chłodniejsze, wieczorami opatulam się w mięciutki koc i ubieram ciepłe skarpety. Jeszcze tylko słońce się czasem zapomni i rozgrzeje jak latem... ja też się zapomniałam.  Świadomie i z premedytacją pozwoliłam sobie na to zapomnienie. Weszłam w tryb wakacyjny jeszcze na cały wrzesień, bo tak mi mówiło ciało, bo tego potrzebowałam, bo mogłam sobie na to pozwolić, bo tak! I choć biznesowo i życiowo działo się sporo, to podarowanie sobie oddechu w innych obszarach, było dla mnie zbawienne.

W tym roku wakacyjny klimat i luz udzielił mi się na tyle, że postanowiłam go zabrać więcej do swojego życia na stałe. Trochę zainspirowała mnie do tego Ania z Prosta Idea (uwielbiam ją czytać i podglądać na Insta), a trochę wakacyjne wyjazdy, które zasiały ziarno i teraz wydają plon. Bo wakacje to stan ducha, a nie "nie-wiadomo-jak-drogi-wyjazd". Wakacyjny luz to mój wybór, a nie efekt, który można uzyskać jedynie podczas wyjazdu.

Zatrzymanie się zawsze daje mi taki power i takie efekty, jakich nie da mi najszczelniej dopięty grafik. Wtedy gdy wypoczywam łapię najlepsze pomysły, doznaję olśnień, inicjuję zmiany, podejmuję zobowiązania, które potem bez problemu realizuję. Bo one są wynikiem świadomych decyzji w zgodzie ze sobą, a nie z tym co dyktuje świat i wszechobecni "inni".

A co Ty na to, by pozostać jeszcze chwile w letnim, wakacyjnym klimacie? Powspominać, nacieszyć oczy morskimi widokami i zapakować swój plecak tym, co chcesz nieść ze sobą przez kolejny rok?

Zapraszam Cię więc do jesiennej już, ale wakacyjnej w swym klimacie Stopklatki. Tym samym powracam do regularnych Stopklatek, które znajdziesz u mnie w piątki.

CZEGO MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ?

Na dobry początek

W pierwszy piątek w danym miesiącu znajdziesz  na blogu rozbudowaną Stopklatkę, która będzie początkiem tematu na cały miesiąc.

Małe Stopklatki

W kolejnych tygodniach znajdziesz na FB i na Instagramie małe Stopklatki, których celem będzie pogłębienie rozpoczętego tematu. Wszystkie będą nawiązywać do pierwszej Stopklatki, ale mogą być dla Ciebie same w sobie inspiracją.

Pierwszą powakacyjną Stopklatkę wyjątkowo zaczynam 30 września, czyli z końcem miesiąca.

Startujemy

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, zerknij TUTAJ, by dowiedzieć się jak odpowiednio przygotować się do STOPKLATEK, by dały Ci wymierny efekt.

Przyjrzyj się zdjęciu i gdy już będziesz gotowy zadaj sobie pytanie:

Z jakiej perspektywy doświadczasz na co dzień swoje życie? Co na tym zdjęciu najlepiej obrazuje twoją postawę? Patrząc na zdjęcie uchwyć pierwszą myśl i pójdź za nią. Niech obraz będzie dla Ciebie inspiracją. Znajdź w nim coś, co do Ciebie przemawia.

Przez chwilę patrząc na zdjęcie pozwól sobie pójść za myślami, które Ci się pojawiają. Zaufaj sobie i pozwól by Twoje myśli same ewoluowały. A potem przejdź przez serię pytań:

Jak wyobrażasz sobie swoją idealną perspektywę? Jak najbardziej chciałbyś żyć?
Gdzie na tym zdjęciu najbardziej chciałbyś być?
Co konkretnie Cię tam przyciąga?

A dziś? Jak żyjesz?
Jak to jest tak żyć?
Co konkretnie realizuje się z Twojej idealnej perspektywy?

Co chciałbyś zmienić? Zapisz wszystko co przychodzi Ci na myśl.
Co jeszcze z tej wakacyjnej fotografii mogłoby Ci posłużyć jako insipracja?
Która z rzeczy na Twojej liście jest teraz dla Ciebie najważniejsza?
Co byłoby możliwe gdybyś to zmienił?
Jaki byłby pierwszy krok?

Co konkretnie postanawiasz w tym kierunku zrobić?
Jak i kiedy to zrobisz?
Co Ci w tym pomoże?
Co chcesz sobie zapamiętać z dzisiejszego odkrycia?

W kolejne piątki wypatruj Małych Stopklatek na Facebooku oraz Instagramie, które będą pogłębieniem wykonanej przez Ciebie dzisiaj pracy.

Sprawdź też w czym mogą Ci pomóc moje poprzednie STOPKLATKI.

Jeśli chcesz być na bieżąco, koniecznie polub mój funpage na facebooku.

Jeśli chcesz przeżyć coaching z żywą fotografią, zapisz się na coaching ze mną.

19 lipca 2016

Małe #stopklatki czyli siła fotografii i coachingowych pytań


Wciąż szukam nowych pytań i inspiracji, by móc jeszcze lepiej wspierać swoich klientów. Co rusz skaczę na głęboką wodę i świętuję swoje małe sukcesy. Coaching i fotografia to moje idealne połączenie. Ciągle odkrywam jak mocne i jak bardzo pojemne. I gdy po raz kolejny przeglądałam notatki z kursu CoachWise Equipped, spadł na mnie mowy pomysł jak grom z jasnego nieba.

To było dokładnie tak, jak przeczytać Alicję z Krainy Czarów, gdy jesteś dzieckiem i potem ponownie jako dorosły. Zauważasz zupełnie inne treści, bo przestajesz się bać bajkowych postaci, a dostrzegasz to, co wcześniej nieosiągalne i przyćmione przez lęk. I kiedy "straszne", przestaje przerażać, to widzisz nowe obszary i nowe lądy do zdobycia.

Tą metaforę można z powodzeniem zastosować w coachingu, bo nowe lądy odsłaniają się dla mnie po superwizji, z której korzystam regularnie, ale też z każdą lekturą, z każdym nowym artykułem i rozmową z innymi coachami. Ale jest jeszcze jeden czynnik. To co pozwala mi zaprosić do swojej pracy nowe możliwości, to odwaga. Jest swego rodzaju gotowością do podejmowania wyzwań i jednocześnie stawiania ich klientowi. To taka wzajemna korzyść. Ja coś ryzykuję, bo mogę coś zyskać, a klient coś zyskuje, bo ja zaryzykowałam.

Jeśli więc chcesz coś zmienić w swoim życiu, zaprosić czegoś więcej, lub mieć czegoś mniej, zasiać jakąś zmianę by stopniowo kiełkowała, to zadawaj sobie z odwagą pytania, które teraz znajdziesz u mnie częściej. Jeszcze testuję różne godziny i dni, więc Stopklatki będą Cię zaskakiwać, z czasem pojawiać się będą o stałej porze.

Jak działają małe #stopklatki?

To jedno pytanie + jedno zdjęcie. Krótka i konkretna forma. Do pracy z fotografią w coachingu używam swoich autorskich zdjęć, więc znajdziesz je tylko u mnie.

Obrazy angażują prawą półkulę mózgową odpowiedzialną m.in. za kreatywność, intuicję, spontaniczność, wyobraźnię oraz metaforyzowanie. Gdy patrzymy na obrazy nasz mózg przestawia się na inne funkcjonowanie niż analizowanie, logika, porządek i planowanie. Te ostatnie angażujesz, gdy chcesz świadomie, a czasem na siłę pochylić się nad jakimś problemem.
Pytanie coachingowe to również inna forma od tych, które stawiamy sobie na co dzień: są zazwyczaj krótkie, jasne, neutralne, wnikliwe i zmierzające w stronę tworzenia. Połączenie obrazu i coachingowych pytań daje więc zupełnie nowe możliwości.

Pierwszą małą #stopklatkę znajdziesz TUTAJ.

Przyjrzyj się zdjęciu i zadaj sobie pytanie, które mu towarzyszy.

Zdaj się na swoją intuicję, złap myśl, która pojawia się w głowie, gdy patrzysz na zdjęcie i pójdź za nią.

Daj sobie czas, chwilę i cieszę.

Zapisz refleksję, lub pomyśl jak konkretnie ją wdrożysz.

 

Stopklatki znajdziesz na moim funpage na Facebooku oraz na Instagramie zawsze oznaczone #stopklatka oraz #photocoaching.

Jeśli natomiast lubisz kompleksowe zadania polegające na selfcoachingu, a dodatkowo ciekawi Cię praca z fotografią, zaglądaj TUTAJ

*CoachWise Coaching Essentials - Podręcznik

15 lipca 2016

Piątkowe zatrzymanie - STOPKLATKA #6

Dziś historie jak z bajki, rodem z Gumisiów ;-) Ale w końcu weekend na horyzoncie, więc nie zaszkodzi się pośmiać, a przy okazji zyskać coś cennego.

W dzisiejszej STOPKLATCE zapraszam do odkrycia swojego wewnętrznego eliksiru. Jak to piszę, to już mój krytyk wewnętrzny znajduje sobie pożywkę: No przecież to brzmi jak magia, czary mary i inne baśniowe historie. Ale to słowo pasuje mi do tej stopklatki jak ulał. Więc poganiam swojego krytyka wewnętrznego i zapraszam Cię dziś do niezwykłej przygody, dzięki której zgłębisz swoją wewnętrzną siłę.

Niejednokrotnie wzdychamy przyglądając się innym ludziom. "Ach gdybym bogaty, odważny, piękny, szczęśliwy* (niepotrzebne skreślić), to bym zrobił to i to i jeszcze to.... A tymczasem zapominamy o tym, że każdy z nas nosi w sobie wewnętrzną siłę, nawet jeśli jej nie dostrzega. Więcej o tym pisałam TUTAJ. Dziś zapraszam Cię do jej zgłębienia.

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, zerknij TUTAJ, by dowiedzieć się jak odpowiednio przygotować się do STOPKLATEK, by dały Ci wymierny efekt.


Gdy myślisz o swojej wewnętrznej sile, to który obrazek Cię przyciąga? Złap pierwszą myśl i pójdź za nią przyglądając się zdjęciom.

A potem odpowiedz na pytanie: Gdyby ogołocili Cię ze wszystkiego i na zgliszczu kamieni mógłbyś zachować tylko jeden swój kwiat, to jaką Twoją właściwość/cechę/siłę by on symbolizował? Jedną jedyną! Co byś obronił? Co byś zachował?

Zapisz tę cechę i pomyśl jakie Twoje myśli ją wspierają? Zapisz konkretne zdanie, które gdy słyszysz w swojej głowie, czujesz że masz tej cechy więcej.

Przyjrzyj się temu zdaniu i pomyśl, na ile Cię wspiera w dążeniu do celów? Jeśli chcesz, możesz je zmienić tak by wspierało Cię jeszcze bardziej.

Co konkretnie możesz zrobić, by od dziś używać swojej wewnętrznej siły więcej?

Co i jak będzie Ci o tym przypominać?

Teraz pozostaje jedynie zastosować i cieszyć się efektami. Niech ta siła niesie Cię tam, gdzie pragniesz być. Powodzenia!

Sprawdź też w czym mogą Ci pomóc moje poprzednie STOPKLATKI.

Jeśli chcesz być na bieżąco, koniecznie polub mój funpage na facebooku.

Jeśli podoba Ci się zastosowanie fotografii w coachingu, zapisz się na coaching ze mną. 

uslysz_siebie na Instagramie