29 czerwca 2016

Ciesz się z przygody - improwizaja w życiu coacha



Nawet psychologowi i coachowi zdarza się w życiu zaplątać. Lekarze też chorują i trudno, żeby mieli do siebie o to pretensje. Ja do siebie nie mam, bo wiem, że życie jest tak bogate, że zawsze wymyśli dla nas scenariusz, którego nigdy byśmy sami nie napisali. Nie jesteśmy idealni i często też nie jesteśmy specjalistami od samych siebie. Czasem trzeba dystansu, spojrzenia z zewnątrz lub jak mówił na dzisiejszym warsztacie Wiesław Grabowski, menadżer, trener i coach - "innej pary oczu".

W poniedziałek brałam udział w warsztacie z wykorzystaniem technik teatru improwizacji, który prowadził Wiesław pt. "Jak pogłębiać relacje w oparciu o akceptację siebie i innych? Dziś zapraszam do mojego życia improwizację  - bardziej niż do tej pory, świadomie i z premedytacją. Myślę, że padła na bardzo dobry grunt. To grunt z buntu, wkurzenia i zaprzeczenia. Grunt, który łaknął akceptacji tego, co się obecnie dzieje w moim życiu. A w ich miejsce weszła i rozgościła się na dobre akceptacja faktów.

"Życie to ciągła improwizacja". No przecież to wiem, no przecież to takie oczywiste, że zmiana goni zmianę i że jest jedyną stałą. Biorę sobie dziś do serca wszystkie zasady teatru improwizacji zaczerpnięte od Patricii Ryan Madsen z Uniwersytetu Standforda.

1. Mów tak na oferty od innych ludzi
2. Nie przygotowuj się
3. Po prostu się staw
4. Zacznij w dowolnym miejscu lub czasie
5. Bądź przeciętny
6. Bądź uważny
7. Zaakceptuj fakty
8. Pozostań na kursie
9. Obudź się na dary
10. Proszę, popełniaj błędy
11. Działaj teraz
12. Troszcz się o innych
13. Ciesz się z przygody


A szczególnie w sercu pozostaje mi:

Akceptacja faktów

Nie ich interpretacji, ale faktów samych w sobie, bez selekcji i wnioskowania. Faktów takimi jakie są. Dziś pytam siebie o to "Jakie są fakty", albo "Co mówią mi fakty" i akceptuję to, że są - po prostu, bez dyskusji, bez nerwów i żalów. Bo fakty są faktami, a pogodzenie się z rzeczywistością jest pierwszym krokiem do faktycznej zmiany. Zaskoczony? Wydawałoby się przecież, że niepogodzenie się z teraźniejszością wyzwala zmianę. Tymczasem, uświadamiam sobie dogłębnie w każdym procesie coachingowym z klientem, że spojrzenie w lustro z poczuciem współczucia, akceptacji i zrozumienia dla siebie i swojego życia, wyzwala spokój, a wreszcie inną, twórczą energię.

Pozostań na kursie

Bo gdy prawo serii szaleje, to łatwo o rezygnację, o wycofanie się, poddanie. Ale gdy wracam do tego, co spowodowało, że obrałam ten, a nie inny kurs, to chce mi się zostać w tych trudnościach, bo ja wiem o co walczę, o co się staram i do czego dążę. "Trust the proces" - to jedno, a pozostań na kursie - to drugie. To jak wytrwanie w zaufaniu, że proces, który trwa zaprowadzi Cię do czegoś dobrego, jeśli tyko dasz się prowadzić.
Działaj teraz

Obudź się na dary

One są nawet w prostych rzeczach. Sam fakt, że zdecydowałam się na zmianę i mam do tego warunki - już jest darem. To, że są trudności wynika z natury życia, które zmienne jest, ale nie oznacza, że mam zejść z tej ścieżki. Być może te trudności mają mi otworzyć oczy na nieznane dotąd radości, o czym pisałam tutaj.

Ciesz się z przygody

Ahoj! Chce się krzyknąć. Więc krzyczę i płynę odmieniona. Z bardziej radosnym uśmiechem na twarzy, bez odczucia ciężaru, z gotowością na to, co może przyjść, ale bez scenariuszy w głowie - jak żeglarz, który ma cel, ale by do niego dopłynąć czasem musi pohalsować lub zmagać się z silnym wiatrem. Ale bez wiatru jest flauta - nie popłyniesz. A kto doświadczył na żaglach flauty, ten wie, że nuuuuda nieziemska i że najciekawiej jest gdy wieje duuuży wiatr ;-)

A Ty, co sobie bierzesz sobie z improwizacji? Która zasada przemawia do Ciebie najbardziej? A co najbardziej Cię zaskakuje?

* fotografia: ICF Lublin

0 komentarze:

Prześlij komentarz

uslysz_siebie na Instagramie