18 maja 2016

Co się dzieje, gdy odpowiadamy na swoje powołanie?


"Kiedy działamy w głębokiej uczciwości i odpowiadamy pozytywnie na odczuwane w nas powołanie, wszechświat robi wszystko, żeby nam pomóc" Frederic Laloux

22 i 23 kwietnia przeżyłam cudowne, intensywne, inspirujące dwa dni pełne spotkań z ludźmi, z którymi łączą mnie te same idee. Obrosłam jeszcze bardziej w przekonanie, że to co robię ma sens, że świat potrzebuje sięgać coraz głębiej do wnętrza człowieka, odwoływać się do jego pragnień i wewnętrznej spójności we wszystkim co robi. Jest moc w słuchaniu siebie, odkrywaniu swojego powołania i w odwadze pójścia za tym głosem. Jest moc i radość ;-)


Te dwa dni to Konferencja Coach Trener Doradca zawodami XXI wieku, w tym roku realizowana pod hasłem "Przedsiębiorczość z pasją". Czas po konferencji nie był dla mnie łaskawy, stąd niemały poślizg w publikacji tego postu. Moje coachingowe i menadżerskie serce domaga się jednak podsumowania, nie odpuszcza, ciągle pamięta i przypomina mi, że warto głośno mówić światu o tym co wartościowe.

Te dwa dni zostały mi w sercu bardzo mocno. Co szczególnie było dla mnie ważne i pozwoliło usłyszeć siebie?

Dr Łukasz Marciniak w prezentacji "Odkrywając pasję - odkrywając siebie" ze swoją ogromną wrażliwością trafiła w samą kwintesencję tego co robię. Usłysz Siebie i coaching zrodziły się z pasji, są nią do dziś. Dają mi spełnienie i głębokie poczucie sensu życia, a to właśnie z pasji wg Łukasza płynie spełnienie. Łukasz utwierdził mnie w przekonaniu, że odważne sięganie do głębi jest sednem pracy coacha. Rola coacha to wręcz wymiar rolniczy - praca nad "żyzną glebą" i "systemem korzeniowym" - bo zafiksowanie na wynikach to skupienie się na owocach, a one nie wyrosną, bez odpowiedniego przygotowania "gleby", podlania i pielęgnowania.

Dziś pytam siebie i Ciebie:  Pielęgnujesz siebie tak jak rośliny? Dbasz kompleksowo,  szykujesz dobrą glebę nawozisz, podcinasz gałązki? Co robisz by być w pełni skuteczny?


Łukasz wyciąga wniosek, że w pełni skuteczni możemy być wtedy, gdy:
- sięgamy do swojej tożsamości
- wyrażamy swoje człowieczeństwo
- w pełni akceptujemy to kim jesteśmy i jacy jesteśmy.
Ja dodałabym, że nie złapiemy tego bez spełnienia odpowiednich "rolniczych"  warunków w nas samych ;-)

I na koniec dwa pytania do Łukasza, które obiecuję sobie systematycznie zadawać.

Kiedy    jestem    naprawdę    SOBĄ,    to    KIM    jestem?

Kiedy    robię    to    co    naprawdę    KOCHAM,    to    CO    robię? 


Dr Barbara Smoczyńska pokazała mi w liczbach to, co obserwuję w biznesie od lat - konflikty międzypokoleniowe i ścieranie się różnych wartości, które te pokolenia wyznają. I choć prelegentka takiego wniosku nie wysnuła, dla mnie główne przemyślenie to fakt, że możemy się wzajemnie od siebie wiele nauczyć, bo każde pokolenia ma swoje atuty, z których warto korzystać.

Prezentacja U. Lab 4.0 Joanny Zawady-Kubik i Pauliny Barnaś to mocna metafora ucha igielnego i pytania:

Czemu chcę pozwolić odejść?

Co chcę zaprosić?

Co mnie w tym wesprze?

 

A potem doświadczenie opowieści o sobie, ciszy i akceptującego i wzruszającego spojrzenia mojego rozmówcy. Dziewczyny stworzyły bezcenną przestrzeń do bycia wysłuchanym takim jakim się jest. Dawajmy sobie ten dar jak najczęściej i pytajmy siebie:

Jaki    świat  chcę Tworzyć  poprzez  to  KIM  JESTEM?


Marcin Chłodnicki z rozbrajającym dystansem do siebie i poczuciem humoru w wystąpieniu "Od User Experience do Service Design"  mocno zakorzenił we mnie trzy filary projektowania usług:
- Współpraca (Ego za drzwiami)
- Pokora (Kubeł zimnej wody)
- Działanie (Doing not talking)
Och jak bardzo się z tym zgadzam, a szczególnie z działaniem. Po porostu zacznij, po prostu zrób. Jak najszybciej przetestuj to, co masz w głowie. Postaw pierwszy krok i sprawdzaj. Marcin Chłodnicki nawet nie wie, a też promuje moje #tiptopy ;-)


Podczas warsztatu z Tomaszem Kuryło poszerzyłam swój wachlarz technik wizualizacji w komunikacji z klientem. Nabrałam jeszcze więcej pokory do tego co i jak się komunikuje oraz "wykułam na pamięć" 4 proste zasady w komunikacji z klientem. Ale można je też rozumieć bardzo szeroko, bardzo życiowo, bardzo codziennie ;-)

1  Pokaż mi to

2  Zacznij tam gdzie jesteś

3  Użyj tego co masz

4  Zrób to co możesz


Wystąpienie Małgorzaty Fryszkiewicz to kolejna cegiełka do holistycznego podejścia w biznesie i przypomnienie, że tylko spojrzenie całościowe na człowieka, na jego wszystkie sfery życia pozwoli na autentyczną i kompleksową przemianę. I mimo, że już to wiedziałam, to wystąpienie Małgosi skierowało  dodatkowy reflektor na wewnętrzną spójność i głęboką pracę z człowiekiem w każdym obszarze jego życia.

Pełen pasji Michał Hanuszek zaciekawił mnie Chinami i zasadą "czas to czas, a pieniądz to pieniądz" oraz budowaniem złotych mostów, by nasi partnerzy mogli wycofać się z twarzą. Michał też był wyróżniającym się przykładem autentycznego mówcy, nic tak nie przekonuje jak samodzielnie przerobione lekcje i błędy, którymi mamy odwagę się dzielić. Bezcenne było też doświadczenie budowania mostu z łączących nas wartości. Michałowi dziękować też będę za przykład stworzenia na sali niepowtarzalnej energii ;-)


I wreszcie Marchewkij prof. Andrzeja Blikle, to wystąpienie, które usystematyzowało mi podejście zarządzania na zielono. Coś w co wierzę od lat i realizuję na co dzień jako menedżer, zostało w pomysłowy sposób ubrane w teorię, która trafia w sedno przywództwa po ludzku. Szczególnie zapamiętuję sobie motywację godnościową (opartą o realizację wartości) oraz model krytyki i  refleksję jak często menedżerowie wchodzą w rolę prokuratora, której celem jest udowodnienie winy, zamiast coacha, gdzie sednem jest zmiana zachowania.

Z zapartym tchem słuchałam również Rafała Kołodzieja, który jest "chodzącą pasją". Jego prezentacja odczarowała mi Design Thinking i w 100% przekonała do tego, skoncentrowanego na człowieku, podejścia do innowacji. Usłyszałam bliskie mi "zaufaj procesowi" oraz odkryłam podejście "od zewnątrz do wewnątrz" w kontekście korzyści, które dana organizacja dostarcza klientowi.

Rafał był też prelegentem w debacie zorganizowanej na zakończenie konferencji. Energia, która była wręcz fizycznie odczuwalna na sali podczas tej dyskusji, to moje najmocniejsze przeżycie. Głęboka wiara w autentyczny przekaz, pójście za wartościami, szacunek do człowieka i partnerskie relacje to clue zarządzania ludźmi w biznesie. Cudownie było zobaczyć autentyczne przykłady organizacji zarządzanych na zielono, posłuchać Agnieszki Jakubczyk-Latała i jej przykładu jako HRowca z duszą z wiarą w ludzi i ich nieograniczony potencjał i usłyszeć z ust wieloletniego menedżera, właściciela restauracji Giuseppe Dariusza Klimka słowa

 "Ludzie są jedynym dobrem, które nie traci na wartości".


To zaszczyt wykonywać zawód coacha, móc towarzyszyć w odkrywaniu i pomnażaniu swojej unikalnej wartości, w sięganiu do głębi ludzkich pragnień i budowaniu w zgodzie z nimi - w zgodzie ze sobą.


CTD niewątpliwie jest wydarzeniem, którego i w kolejnych latach nie pominę. W tym roku porwał mnie sposób prowadzania przez Monikę Madejską i Mirka Urbana. Porwał mnie też stopień "dopieszczenia" uczestników przez organizatorów. Jestem pod wielkim wrażeniem całej strony organizacyjnej, pomysłów i zaangażowania w każdy drobny szczegół. To widać i dumna jestem, że Lublin takie wydarzenie ma i cieszy się ono powodzeniem. Hasło "Przedsiębiorczość z pasją" w pełni się tutaj realizuje, bo dzięki Magdzie Banks, Karolinie Żmudzkiej, Karoline Dąbrowskiej i Oli Surma i całemu zastępowi ludzi, którzy tą konferencję organizowali, widać, że idea konferencji urodziła się z pasji i pasja niesie ją dalej ;-)
Z ogromną wdzięcznością wspominam Konferencję CTD, jest ona dla mnie przykładem tego co dzieje się, gdy "odpowiadamy pozytywnie na odczuwane w nas powołanie" ;-)

fot. Tomasz Warchocki

0 komentarze:

Prześlij komentarz

uslysz_siebie na Instagramie