28 września 2014

Nie ma światła bez cienia

Nasze dążenie do szczęścia jest tak silne, że często chcielibyśmy, żeby w naszym życiu nieustannie świeciło słońce. Chwile kiedy na życiowe niebo wychodzą chmury, traktujemy jak zło konieczne. Chcemy by ten czas jak najszybciej się skończył.


W życiu tak jak w fotografii nie ma światła bez cienia. Często wręcz trzeba stanąć w cieniu, żeby wydobyć najlepsze światło. Te najbardziej magiczne chwile, kiedy światło jest jakby nie z tego świata, cudownie ciepłe, nadające kolorów wszystkiemu co szare i z pozoru bezbarwne - te chwile to wschody i zachody. Chwile po całkowitej ciemności albo tuż przed tym jak zapadnie. Chwile. Trzeba łapać je szybko, bo za sekundę stracą na magii.
Wschody i zachody. Przełomy, symbolizujące wyjście z cienia lub wejście w ciemność są niezbędne do rozwoju, do tego by nie stać w miejscu. Ale to oznacza, że również ciemność jest niezbędna, jakkolwiek niewygodna by była...





0 komentarze:

Prześlij komentarz

uslysz_siebie na Instagramie