9 maja 2014

Rowerowy Berlin



Berlin natchnął mnie w wielu obszarach. Oprócz czysto fotograficznych inspiracji, są również takie które mają przełożenie na codzienne funkcjonowanie. Jestem zachwycona wszechobecnością rowerów w Berlinie. Nadają one temu miastu niepowtarzalnego klimatu. System ścieżek i rozwiązań umożliwiających rowerową komunikację jest godny pozazdroszczenia. Ale i my w Lublinie nie możemy narzekać, a przynajmniej południowa część Lublina. Nie jest to co prawda Berlin, ale postęp w tym kierunku jest znaczny.



Wróciłam z postanowieniem powrotu do rowerowej przygody. Zanim urodziły się dzieci, jeździliśmy z mężem bardzo często, uwielbialiśmy długie i wymagające trasy do 100 km. Brakowało mi roweru bardzo, a Berlin tą tęsknotę jeszcze nasilił, no i postanowiłam dać jej kres. Przerzucam się więc na rowerowy środek transportu, a samochód zostaje na wypadek niepogody i wyjazdu z dwójką bąbli. No i już, co tu sie dużo zastanawiać.


Wsiądź ze mną na rower, żeby spojrzeć na swoją drogę do pracy inaczej....

Wsiądź ze mną na rower, żeby poczuć zapach bzu, który teraz tak pięknie pachnie...

Wsiądź ze mną na rower, żeby poczuć wiatr we włosach...

Wsiądź ze mną na rower, żeby nacieszyć się porannym słońcem....

Wsiądź ze mną na rower, żeby  obdarować uśmiechem osobę jadąca z naprzeciwka....

Jak spotkacie taką jedną śmiejącą się od ucha do ucha, możecie być pewni, że to ja :-)










A moje natchnienie stało się szybko realne dzięki sklepowi www.amsterdamka.pl

Do zobaczenia na ścieżkach... To kto ze mną śmiga??

0 komentarze:

Prześlij komentarz

uslysz_siebie na Instagramie