5 marca 2014

Kobiece wtorki


Poniedziałek? Wiadomo, kto go lubi, trzeba wyrwać się z lenistwa i pożegnać się na kolejne 5 dni z rodzinnym bimbaniem. Ale za to wtorki... to co innego! Po poniedziałkowym dochodzeniu do siebie, wtorki są zawsze dla mnie i mojej L. czasem relaksu w Fice na Klubie Mam i Maluszka.

Nie da się ukryć, że Fikę wyjątkowo sobie upodobałam. Taka jestem, że lubię promować rzeczy i miejsca, które uznaję za wyjątkowe. To miejsce jest dla mnie magiczne, inspirujące i odprężające. Jestem kawoszem z krwi i kości, uwielbiam aromatyczną, dobrze zrobioną kawę i do tego coś słodkiego. Dziewczyny, które stworzyły to miejsce zadbały o każdy szczegół - wyszukane zabawki, nietuzinkowe książki, wygodne kanapy, hamaczek dla maluszków, przewijak i długo tu jeszcze wymieniać.


 Ale największym atutem Fiki jest atmosfera. Jest rodzinnie, przytulnie i bezpiecznie. Aż chce się tam być.

We wtorek o 10:00 zbiera się w Fice grono mam ze swoimi pociechami, głównie tymi najmniejszymi. Kluby Mam to moim zdaniem genialna inicjatywa. To, co dzieje się w życiu kobiety po porodzie, szczególnie tym pierwszym, często powoduje, że zamykamy się w czterech ścianach, ograniczymy się do wyjścia na pobliskie osiedle. Nic dziwnego, nasze życie zmieniło się nagle nie do poznania. Na świecie pojawił się ktoś, komu matka poświęca 100% siebie, szczególnie w tych pierwszych tygodniach. Maluszek często jest tak absorbujący, że nasze zmęczenie sięga granic, których wcześniej nie testowaliśmy. Dodatkowo huśtawka hormonów i zmęczenie podkopuje nasze samopoczucie, a co za tym idzie -  pewność siebie, poczucie bezpieczeństwa, odwagę.

I jedno jest pewne - nie można w tym tkwić. Jeśli właśnie jesteś w takim momencie (lub doświadcza go Twoja żona, albo ktoś kogo znasz), to musisz wiedzieć, że tak nie wygląda macierzyństwo. Owszem dalekie jest od wyidealizowanego obrazu przedstawianego przez media, ale na pewno jest pełne cudownych chwil. Każda z nas doświadcza wahań, zmęczenia i różnych trudności, ale co z tym zrobimy, to już nasza decyzja. Ogromne znaczenie ma wsparcie partnera, ale za inicjatywę w naszym życiu jesteśmy odpowiedzialne my same i nikt nas z tego nie wyręczy!


Dlaczego o tym piszę? Bo widzę z jakimi obawami przychodzą mamy na nasze spotkania. Często boją się, że nie zostaną zaakceptowane, że może jeszcze za wcześnie, że dziecko może różnie zareagować i jak w takiej sytuacji sobie poradzą. Często są to zupełnie nieuzasadnione lęki, czasem wynika to z wcześniejszych doświadczeń. Sama zresztą trafiłam kiedyś na osiedlowy Klub Mam, gdzie czułam się bardzo nieswojo, ale środowisko, które się tam zbierało było zupełnie nieprzyjazne. Zaskoczył mnie fakt, że każda z mam raczej siedziała sama z dzieckiem, rozmowy toczyły się jedynie w duetach (mama z jakąś znajomą mamą), mimo że na klubie było chyba kilkanaście mam. Więcej się tam nie pojawiłam. I całe szczęście, nie wyrobiłam sobie na podstawie tamtego doświadczenia opinii o takich klubach i nie zraziłam się. Potem trafiłam jeszcze na Klub Mam w Fundacji Aktywni Rodzice i strasznie się cieszę, bo od razu kiedy weszłam poczułam się jakby wśród swoich, mimo że nie znałam tam nikogo. Ciepło i życzliwość, które biły od dziewczyn czuło się od samego progu. I tak właśnie powinno być na klubach mam. Tak też czuję się w Fice.


 

Niesamowita jest siła takich spotkań. Dlaczego warto na nie chodzić?

Po pierwsze dlatego, że dają nieocenione wsparcie dzięki wymianom doświadczeń z innymi kobietami, które przeżywają to, co ty. Pomagają wyrwać się z monotonii życia, przezwyciężyć obawę przed kontaktami z innymi i są drogą powrotną do świata po czasie totalnej koncentracji na dziecku. Dzieci też pragną kontaktu z rówieśnikami, na naszych spotkaniach zachwycamy się tym, jak dzieci do siebie lgną, eksperymentują w pierwszych kontaktach z kimś, kto jest tak samo mały jak one. No i wreszcie możemy zaspokoić potrzebę wygadania się i porozmawiania o wszystkim. Z tego zawsze rodzą się nowe inspiracje i motywacja do zainteresowania się czymś nowym, czego wcześniej nie znałyśmy.

Czekam więc co tydzień na te nasze kobiece wtorki z wielką niecierpliwością. Czekam na nowe rozmowy, na nowe inspiracje, na uśmiechy i niepowtarzalne reakcje naszych bąbli. Czekam też na Ciebie droga mamo. Bo im jest nas więcej, tym jest ciekawiej. Nie pozwól, aby Twoje obawy stanęły na drodze do lepszego życia... Do zobaczenia w Fice ;-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

uslysz_siebie na Instagramie