19 stycznia 2014

Poduchozabawka

Stara, nieatrakcyjna poducha przerzucana z kąta w kąt i do tego w mieszkaniu skolonizowanym przez dziecięce zabawki. W myśl zasady: "jeśli Cię coś wkurza, to albo zrób coś z tym, albo przestań narzekać" - musiałam coś z tym zrobić. Długo szukałam pomysłu na jej zagospodarowanie, aż wreszcie wpadł mi w ręce ten sweter oraz cztery różne zdekompletowane guziki.

Zaświtało i pomysł był gotowy. Potem tylko dobrałam kilka wstążek o różnej, ciekawej w dotyku fakturze...

I voila! Tak oto powstała poduchozabawka z metkami.
Poducha, bo wszystkim domownikom towarzyszy w odpoczywaniu.
Zabawka, bo stanowi dla dzieciaków niemałą atrakcję. 






















  Małe rączki były zachwycone ;-)

Znacie siłę metek? Dzieci uwielbiają je miętolić, dziamdziać, ślinić i obgryzać. W każdym razie nigdy nie odcinam ich z nowych zabawek, bo często metka okazuje się bardziej atrakcyjna niż zabawka.

Guziki też okazały się hitem poranka ;-)

 Poduchozabawka przeznaczona na wiek od 6 miesięcy do późnej starości ;-) I choć do starości jeszcze mi daleko, to ja też uwielbiam rzeczy o zróżnicowanej fakturze.

D.I.Y.
Taką poduchę można z łatwością wykonać samemu - stopień trudności - bardzo niski. Wystarczy stary sweter, wstążki lub sznurki i guziki. Maszyna do szycia nie jest konieczna, bo można z powodzeniem uszyć ją ręcznie.
I jeszcze jedna wskazówka -> jeśli wybierzemy rozciągliwy, mało zwarty sweter, to nie musimy się zanadto starać o to, by ścieg szedł idealnie prosto, materiał sam się równomiernie rozłoży na poduszce.

Miłego przytulania i miętolenia ;-)
Ajka

0 komentarze:

Prześlij komentarz

uslysz_siebie na Instagramie